SLIDE1

Click Me Click Me

środa, 25 maja 2016

Szkoła we Francji



Salut! W poprzednim poście opowiedziałam wam o mojej koniecznej emigracji z kraju oraz po krótce o szkołach do których chodziłam. Teraz postaram się ten temat rozwinąć.
Ja już pisałam - wyprowadziliśmy się gdy skończyłam podstawówkę. Miałam dokładnie 12 lat i zerową znajomość Francuskiego, więc kontynuowałam edukacje w Polskiej szkole. Niestety podlegała ona francuskiemu systemowi edukacji, więc moje gimnazjum (collège) trwało 4 lata. Te 4 lata wspominam naprawdę świetnie mimo tego, że dojeżdżałam codziennie ponad godzinę (szkoła mieściła się w małym miasteczku Aulnay Sous Bois za Paryżem.)



Rzeczą, którą najbardziej pamiętam z tej szkoły był duży nacisk na naukę francuskiego. Nie dziwi mnie to biorąc pod uwagę fakt, że 90% osób z mojej klasy planowało ułożyć sobie życie w kraju winem płynącym. Zaczęło się niewinnie, od zwykłych poleceń "otwórzcie książkę", "zmażcie tablicę", "wyciągnijcie ćwiczenia" a skończyło na pełnych definicjach i notatkach po francusku. 
Nauczyciele byli różni. Cholera, ich charaktery były tak skrajne, że kadra wypadała co najmniej komicznie. Były osoby niesamowicie cierpliwe, pomocne i sympatyczne. Były również osoby, którym chętnie wpakowałabym żabie udka tam, gdzie słońce nie dociera. Niemniej każdy z nich wypełnił swój nauczycielski obowiązek. Doprowadził mnie do końca 2 etapu edukacji, wiedza, którą mi przekazali pozwoliła mi zdać egzamin Brevet z dobrymi wynikami a Francuski... po prostu ułatwił mi życie w Paryżu.


Dzięki tym 4 latom w Aulnay Sous Bois opanowałam mój francuski do takiego poziomu, że zdecydowałam się pójść do francuskiego liceum. Wybrałam Cité Scolaire Molière bo było niedaleko naszego domu i podanie do niego złożyła również moja dobra koleżanka z Aulnay. Obie zostałyśmy przyjęte bez problemu jednak po pierwszym półroczu Sylwia się przeniosła. Początki - jak chyba w każdym liceum - były dziwne. Nowe twarze, nauczyciele i otoczenie. Szybko udało mi się zaklimatyzować i zaprzyjaźnić z (obecnie) najlepszą przyjaciółką Inès i Hugo.



Ale już wystarczy o mnie. Obiecałam opowiedzieć wam o szkołach we Francji, więc voila!

ETAPY EDUKACJI
École Maternelle (nie obowiązkowa) - Francuskie dzieci bardzo szybko zaczynają szkołę. Pierwszy raz idą do niej w wieku 3 lat. Następnie przez 3 lata przechodzą kolejno z grupy do grupy (petite section -moyenne section - grande section) Matczyna szkoła jest odpowiednikiem naszego przedszkola. Szacuje się, że około 70% dzieci zaczynają edukację już na tym etapie ze względu na pracę i obowiązki rodziców.

École primaire - Tutaj każdy sześciolatek zaczyna swój 10 letni obowiązek szkolny. Nauka trwa 5 lat i jest podzielona na cykle. W 1 dzieci bawią się i integrują z rówieśnikami (coś jak zerówka) w 2 cyklu uczą sie pisać i czytać natomiast w 3 cyklu uczą sie przyrody, matematyki i języka obcego (najczęściej jest to angielski)

Collège - Odpowiednik gimnazjum, edukacja w nim trwa jednak 4 lata. Warto wspomnieć, że tutaj klasy zaczynamy liczyć wspak. Zaczynamy czwartą klasą, natomiast kończymy pierwszą z egzaminem Brevet z francuskiego, matematyki, historii i geografii.

Lycée lub 2 letnia szkoła zawodowa - 3 letnie liceum całkiem podobne do polskiego. Również kończy się maturą a klasy nadal są liczone wspak. Zaczynamy od 2, zdajemy do 1  i piszemy maturę w Terminale (końcowej). Mamy do wyboru jedną z trzech matur:ekonomiczną i społeczną, naukową, humanistyczną


DNI WOLNE
Czyli to, za co najbardziej kocham francuskie szkoły! Mamy naprawdę dużo wolnego (średnio co miesiąc 2 tygodnie przerwy). A Oprócz weekendów, świąt i ferii zimowych mamy jeszcze ferie jesiennie. Na etapie college wolne są również środy.

OCENY
System ocen również trochę różni się od tego w Polsce. Oceny u nas mogą przyjmować wartości od 0 do 20 gdzie 0 jest oceną najgorszą a 20 najlepszą. Wszystkie stopnie poniżej 10 są stopniami niezaliczającymi, jednak możliwe jest zdanie do następnej klasy z takimi, jeśli na świadectwie przeważają oceny zaliczające (powyżej 10)

PRZYJĘCIE
Kwestia przyjęcia naszego podania do wybranych lycee może być uzależniona od miejsca, w którym mieszkamy. Niektóre Licea nie przyjmują osób mieszkających w innych dzielnicach niż ta, w której się znajdują.

IMPREZY SZKOLNE
We francuskich szkołach między uczniami nie ma dużej więzi, więc nie ma tradycji przygotowywania pożegnalnych balów czy studniówek. Często jednak są organizowane bale kostiumowe. Zazwyczaj taki karnawał odbywa się równo na 100 dni przed egzaminami. Tego dnia możemy bezkarnie nie przyjść na zajęcia, jednak ja osobiście polecam każdemu tego dnia wybrać się do szkoły. Wszyscy oblewają się wodą, rzucają jajkami i sypią mąką :D

PLAN LEKCJI
Każda klasa ma inny plan lekcji a przedmioty, jakie się na nim znajdują zależą od obranego profilu. Godziny również nie są stałe. Czasami zaczynamy zajęcia o 8 a czasami o 15. Od 11:30 do 13 mamy przerwę na lunch, podczas której możemy wrócić do domu (o ile mieszkamy blisko)

SZKOLNY SPRZĘT
W niektórych lycee dostajemy na własny użytek tablety. Możemy korzystać z nich zarówno podczas lekcji jak i podczas przerw. Są one wyposażone w elektroniczne wersje książek z których się uczymy co moim zdaniem jest świetnym rozwiązaniem. Ponadto w każdej klasie są komputery a większość testów jest pisania na nich.

NAUCZYCIELE
A tu taka ciekawostka - za nieokazywanie szacunku nauczycielowi czy zwykłe pyskowanie możemy zostać zawieszeni a w niektórych wypadkach nawet bezapelacyjnie wydaleni.




Bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod ostatnim postem. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się takiego odezwu i zainteresowania życiem we Francji z mojej perspektywy. Ponownie zachęcam do wyrażania swoich opinii, zadawania pytań i propozycji na kolejne tematy! 

ps. Za ewentualne błędy przepraszam. Tekst przed opublikowaniem wysyłam do koleżanki mieszkającej w Polsce. Sprawdza go pod kątem błędów ortograficznych i składniowych ale i jej zdarza sie pomylić i coś przeoczyć :c

44 komentarze:

  1. Bałabym się przeprowadzić do innego kraju... Myślę, że to przez moją naukę języków.
    Tak jak matematyka wchodzi mi bardzo szybko do głowy, to francuski w ogóle..


    Zapraszam do siebie, odwdzięczam się za obserwację.
    http://aaleksm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Super post :) Bardzo dużo można się dowiedzieć o francuskich szkołach bez szukania po stronach google:)
    Masz super blog :) Liczę na częstsze wpisy :)
    Gattta

    OdpowiedzUsuń
  3. No widzę że francuskie szkoły nieco się różnią od polskich

    + Zapraszam na konkurs u mnie WYGRAJ POST PROMUJĄCY

    wiktoriakarnecka.blogspot.com <-- Klik

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy post, który pomaga nam dowiedzieć się czegoś o innym kraju! Cóż, nie przejmuj się treścią, ponieważ jest całkiem dobra, pomijając interpunkcję, haha!
    Pozdrawiam, życzę sukcesów i zapraszam do siebie, jednocześnie zachęcając do obserwacji!
    Aguuuszka-klik!☼

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem ci, że piękne masz zdjecia i troche zazdroszczę ci takich przenosin :) Chętnie przeprowadziłabym się do innego kraju, ale zawsze brakowało mi odwagi, a teraz to już za późno :)

    Ściskam!
    Turkusowa Sowa

    OdpowiedzUsuń
  6. I cudowna ta piosenka! Zakochałam się, choć niecierpię języka francuskiego :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ojej świetny post!
    Uwielbiam takie czytać!
    http://poziomka1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam ten post i poprzedni, dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o których nie miałam pojęcia. Na pewno cięzko Ci było w tak młodym wieku się przeprowadzić i jeszcze nikt Cię o zdanie nie pytał, ale patrząc po zdjęciach - jest w tym coś magicznego, nieznanego (dla mnie) i wydaje mi się fantastyczne. Więcej takich postów, pls!
    Dodaję do obserwowanych. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej :) zazdroszczę ci tego ze miałaś możliwość uczyć sie w Francji :) widze ze system edukacji jest tan troche inny , czy lepsze ?:) pewnie tak :-D cieżko ocenić ale darmowe tablety , czy duzo wakacji napewno działa na plus :) pozdrawiam ciepło i obserwuje claudiyye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę Ci świetnych wspomnień!
    Piękne zdjęcia!
    Pozdrawiam cieplutko! ♥
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  11. Mega ciekawy post! ;) zazdro ;p

    Zapraszam do obserwowania mojego bloga,będę bardzo wdzięczna :)
    CHCE SIĘ ŻYĆ

    OdpowiedzUsuń
  12. Stwierdzam iż szkolnictwo tam jest o wiele lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super post, czekam na kolejne w takim stylu! Zazdroszczę takiej ilości dni wolnych, obserwuję i zapraszam do mnie ♥
    http://aleerka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, nigdy nie byłam we Francji, ale post bardzo ciekawy :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Z przyjęciem do ,,lycee,, to mnie zszokowałaś :o


    klik

    OdpowiedzUsuń
  16. ten fragment o żabich udkach tam gdzie nie trzeba mnie urzekł <3
    Kurcze, edukacja we Francji brzmi jak dosyć fajna zabawa! Byłam parę razy w Paryżu i jakiś miasteczku na 'a' *pamięć humanistki..* i atmosfera była cudowna. Zazdroszczę wolnego i godzin lekcyjnych!
    Ciekawy post, zupełnie coś innego!
    Buziaki! x
    http://smile-for-me-beautiful.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. zdjęcia przecudowne! zazdroszczę ci bardzo :) może wpsólna obserwacja? :))

    zapraszam do siebie
    JUST EMSI ( rewanżuje się za każdy komentarz i obserwację <3) pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  18. Dużo informacji, które ciężko jest znaleźć w internecie! :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Zazdroszczę ci tak wspaniałych doświadczeń i wspomnień :*
    Zapraszam na nowy post :*
    Obserwujemy ? daj znać u mnie

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie ze macie we Francji tyle wolnego! Zazdroszczę :) W Polsce jednak taki system nauczenia się nie przyjmie.
    http://www.aleksandramakota.pl/

    OdpowiedzUsuń
  21. Teraz chyba inaczej będę patrzeć na Francję :)
    P.S Prześliczny wygląd bloga i nagłówek <3

    Singo Blog

    OdpowiedzUsuń
  22. Ogólnie nie przepadam za Francją, ale Ty piszesz o niej tak ciekawie, że aż chce się czytać jeszcze i jeszcze.
    Nie wiedziałam bardzo wielu rzeczy, szczególnie tego, że klasy są liczone od tyłu. Za to pyskowanie to w sumie i w Polsce przydałaby się podobna kara, bo to, co wyprawiali niektórzy w moim liceum i gimnazjum było masakryczne.
    Myślę, że masz pomysły na następne posty, ale bardzo mnie ciekawi sam język francuski. Trudno się go Ci było nauczyć od podstaw? A, i czy istnieją słowa po francusku, które nie mają swojego odpowiednika w polskim?
    _______________
    pisane-atramentem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo przyjemnie czytało się ten post :) Fajnie dowiedzieć się czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ciekawy post :)
    Aż miło się czyta :)
    Czekam na więcej :D
    Obserwuje :D Liczę na rewanż :)
    Zapraszam do mnie : http://grlfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. chcę więcej informacji o szkole we Francji :D
    Mój blog-klikk

    OdpowiedzUsuń
  26. Czekam na kolejne posty o Francji, bo strasznie wkręciłam się w ten temat :)
    sajecka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Thanks for sharing this to us! I absolutely love it.

    Style For Mankind
    Bloglovin

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiedziałam o większości rzeczach :D
    Mój blog-klik :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dwóch tygodni przerwy w miesiącu chyba każdy ma prawo zazdrościć :)
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  30. Great post!
    www.mejorvensolo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Te wolne są genialne! Mam nadzieję, że zajdziesz daleko! :)
    http://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Salut! Zdjęcia cudowne :)
    Jaka długa przerwa na lunch w szkole, nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nigdy nie interesowałam się jak to wygląda we Francji ;p Ciągnie mnie raczej USA/UK.
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  34. Ależ ja lubię Twojego bloga :) Mogę się dowiedzieć czegoś ciekawego o Francji :) i to z pierwszej ręki :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam Frację, ale czy mogłabym tam mieszkać to raczej wątpię :) powodzenia w nowej szkole

    http://wooho11.blogspot.com/ - zapraszam :*

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie miałam pojęcia jak wygląda edukacja we Francji ;) Ciekawie było się dowiedzieć tego wszystkiego. Wolnego macie faktycznie sporo, ale wydaje mi się, że to aż trochę za dużo i ciężko później wbić się w taki tok nauki.
    Piszesz aby dodawać pomysły na post... To może jakiś mały słowniczek niektórych słówek francuskich albo ciekawych powiedzeń?;)
    CROWDED DREAMS

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo ciekawie :D Te przerwy co miesiąc najbardziej mi się podobają :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Francja to miejsce które chcę odwiedzic a w szczególności Disneyland w paryżu :) Ja obecnie mieszkam w Uk.
    Ciekawy post, czy francuski jest cieżki do nauczenia się ?

    OdpowiedzUsuń
  39. Zazdroszczę troszkę życia w Francji, fajnie to wygląda z twojej perspektywy i najlepsze te przerwy :))

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na nowy post ;>
    Mój blog♥

    OdpowiedzUsuń
  40. A few days ago I follower yoou blog on GFC my name is Babaluccia you can see my name and my colorful avatare too, yoo don't follow me back now it's your turn thank you <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Sorry you follow me on gfc <3<3<3

    OdpowiedzUsuń